Tu i teraz.. ale jak?

Uświadomiłam sobie istotną rzecz. Nic się nie zmieni/stanie w moim życiu jeżeli nie ruszę tyłka z przed komputera. Chodzi mi tu o takie ludzkie i czekanie na coś. To coś nazywane jest szczęściem, miłością, dużym dorobkiem. Itp. Wielu ludziom czegoś brakuje. Ja czekam na to coś od kiedy skończyłam podstawówkę i może nawet trochę wcześniej. Od podstawówki czekam na prawdziwa miłość, czekam aż spotka mnie jakaś niesamowita przygoda, czekam aż będę miała dużo pieniędzy i dużo czasu wolnego aby moc spełniać swoje marzenia. Ale kurwa. Haruję całą młodość żeby spełniać swoje marzenia i co teraz będę harować żeby je spełniać na emeryturze ? To jest jakiś żart ? Nie tak to sobie wyobrażałam proszę państwa. Mam 24 lata i wiem, że facet szczęścia mi nie da, znaczy da ale na siłę miłości się nie znajdzie 🙂 Mam wiele przyziemnych marzeń, które są możliwe do zrealizowania. Może to strasznie oklepane i w ogóle, ale wierzycie czy nie każdy jest kowalem swojego losu. Mając już te (dopiero/aż) 24 lata jestem w stanie zauważyć ze czas leci bardzo szybko i przecież nie zatrzyma tylko po to żebym mogła robić piękne rzeczy!. Umrzeć bez poczucia ze czegoś nie zrobiłam było by dla mnie straszne! Kiedy ja zrobię te wszystkie te szalone rzeczy, które chce zrobić ? Co prawda na szczęście nie uważam żeby moje życie było jakieś totalnie bez przygód 🙂 Parę marzeń już spełniłam, ale na jedno z nich trzeba czasu i pieniędzy które właśnie większość ludzi ma wraz z emeryturą – podróże. Tak naprawdę nie muszę robić tego co wszyscy. Nikt mi nie spentał nóg ani rąk. Jestem już duża i rodzice nie narzucają mi schematów. Nie wyobrażam sobie jeździć po świecie mając 67 lat. Uważam, że idealną porą na podróże jest Teraz. Kiedy mam jeszcze siłę chęci do życia i jestem jeszcze w miarę szalona… Być Może i będę czuła się tak za lat 10, ale jak będę miała już dzieci albo męża to co wtedy ? Dupa. Ludziom brakuje odwagi dlatego , że Mają bardzo małe doświadczenie w przekraczaniu granic. Tak to idealne określenie – przekraczanie granic. to właśnie jest moje marzenie. Ja po swoich doświadczeniach wierzę, że wszystko jest możliwe jeżeli się Chce. Słowa „wystarczy chcieć” nie są rzucone na wiatr. Oczywiście nie jest to takie proste trzeba zrobić parę wyrzeczeń… Jednak przy tym stanie rzeczy kiedy przemieszczanie się jest zakodowane gdzieś tam w mojej naturze po prostu zrobić to muszę. Inaczej się duszę. Mam zamiar z przytupem skończyć z podróżowaniem tylko i wyłącznie z Google maps. Nie wiem czy zostałam zrozumiana… Może napiszę w skrócie. Dla mnie w życiu najważniejszym jest żeby żyć, a nie wegetować w jednym miejscu, żeby robić jak najwięcej rzeczy się da, być w jak największej ilości miejsc, żeby mieć swój mózg(co według mnie jest bardzo trudne), żeby nabyć umiejętności które mnie rajcują. w sumie to jeszcze w dwóch słowach – być sobą. Teraz wiem że „mieć” szczęścia nie daje, BYĆ przede wszystkim!

/znaczy się, że BYĆ a nie MIEĆ od dłuższego czasu było w mej głowie, lecz uważam, że jestem już na tyle duża i zdeterminowana, żeby porządnie BYĆ i porzucać pomału konsumpcjonizm na ilę się da.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s